Przejdź do głównej zawartości

kolacja

Ja się zabieram za pasztet. Mam takie nieduże (ca 0,5 kg) foremki. Chytrość moja nie zna granic, bo takich małych pasztetów wyjdzie ze 40. Ostatnio były standardowe, w keksówkach, i rozeszly się w oka mgnieniu – wracam ze szpitala – a tu w zamrażarce pustki
Z siostrą mamy społeczny podział pracy: ja działam w kuchni a ona w jadalni ma rozłożony laptop, pisze i wysyła życzenia. Te kartkowe już napisała, podpisując mnie równiweż. To są pożytki z posiadania starszej siostry Wszystko w bieli. Potraw nie rozszyfrowałam.
Ciasto na makowce ładnie wyrosło i zaraz będę zawijała mak. Przygotowuję wywar do karpia w galarecie. Wreszcie będą widoczne jakieś konkrety, bo mąż mówi, że kulinarnie tych świąt jeszcze nie widać.
Pyro, Mam dla Was cos w rodzaju swiatecznej opowiesci (“Christmas story”). Akcja tego opowiadania ma miejsce w gorach Olympic Mountains, a dokladnie Olympic Hot Springs. Olympic Hot Springs to dziki teren, gdzie podobno woda gruntowa jest podgrzewana lawa wulkaniczna. Goraca woda tworzy male stawy, w ktorych mozna sie wylegiwac i wygrzewąc w otoczeniu sniegu i lodu.
Pisze, ze woda gruntowa jest “podobno” ogrzewana przez lawe wulkaniczna. Prawda jest zupelnie inna. Na polwyspie Olympic Peninsula przez setki lat toczyla sie zazarta walka o wladze miedzy dwoma smokami. Jeden smok byl z doliny rzeki Sol Duc, drugi z doliny rzeki Elwha. Smoki pałały nienawiscia do siebie i walczyly, majac tylko jeden cel: zabic przeciwnika i przejac wladze na polwyspie. Podczas zazartej walki smoki porozrywaly skore przeciwnika i połamały setki hektarow drzew.Ja już dzisiaj mam święto. Jutro ostatnie zakupy (chleb, zielenina) coś jeszcze w piekarnik, Młodsza chce paschę, i już tylko kolację szykować. Wrażenia z lektury zostawiam na święta, a może nawet po świętach. Jakoś drzwi się u nas nie zamykają – stale ktoś wpada. dzwoni, pogaduszki (miłe bardzo) ale obowiązki idą w kąt. Nie szkodzi; wolę przyjaciół od obowiązków.
Po wielu lat walki zaden smok nie pokonal przeciwnika. Akcepujac porazke, kazdy smok załamany powedrowal do wlasnej jamy i od wtedy wylewa lzy upokorzenia. Przez setki lat te lzy utworzyly gorace zrodla wody, ktore teraz nazywamy Olympic Hot Springs. Do dzisiaj tereny Olympic Mountains sa pokryte polamanymi drzewami, na ktorych wisza kawalki skory kazdego ze smokow. My mozemy podziwiac te drzewa, wiszącą skore smokow i wygrzewac sie w goracych zrodlach utworzonych przez smocze lzy.
cieszę się, że keks zawędruje . Tam będzie pewnie jeszcze bardziej smakował. I będą keksy
Keks piecze się dość łatwo, nie lubię tylko siekania bakalii. Z tego powodu unikam fig, daktyli.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BL

 Od kilku tygodni wydarzenia na granicy z Białorusią ustąpiły w mediach miejsca Polskiemu Ładowi i kwestii szpiegowania opozycji przez rządzących. Mimo to kilkanaście tysięcy żołnierzy nadal służy na Podlasiu, pilnując granicy z Białorusią, na której dalej dochodzi do incydentów. Codzienność wygląda tam jednak zupełnie inaczej niż w telewizyjnych relacjach z gospodarskich wizyt prezydenta Andrzeja Dudy.

odpływ

Brak problemu w tym przypadku to brak smrodu i "znikanie" sciekow. Tylko ze to jest zamiatanie pod dywan. Ladnie to wyglada dopoki ktos nie bedzie musial zajrzec pod ten dywan...Mam w nowej łazience odpływ liniowy pod prysznicem i wannę. Wczoraj żona wykąpała się pierwszy raz i po spuszczeniu wody z wanny, większość wypłynęła odpływem liniowym i zalała mi parkiet w przedpokoju. Wykonawca twierdzi, że on wszystko zrobił w porządku i ja mam problem z kanalizacją. Co mam z tym zrobić?Przyznam się, że na tych obrazkach niewiele widzę. Na rzucie są rurki wodociągowe, ale nie widzę kanalizacji. Masz pojęcie, jakie średnice idą od urządzeń? Bo na schemacie widać jakby od wanny (?) odchodziła rura 50, a od hmm... trójkąta - 100 mm. Czy tak jest? Schemat sugeruje, że te dwie rury się nie łączą, tylko osobno idą do   udrażnianie pionu , ale jedyny pion widzę w dolnym lewym rogu rzutu. To trochę bez sensu by było ciągnąć tu osobne rury z każdego punktu pod przeciwległą ścianą łazienki....

personel

Ja jestem dyplomowaną pielęgniarką po studiach pielęgniarskich. Od lat pracuję w DE, jako opiekunka nad osobami starszymi. Ale bez pośredników. Bo znam doskonale j. niemiecki i pracę mam legalną, nie na czarno. I zarabiam tu 3000 euro na rekę, mam wszystkie ubezpieczenia. Niedawno wyszłam tu za mąz za Niemca. On jest lekarzem w ośrodku, gdzie pracuję. Do Polski nie zamierzam wracać.Pracujesz dla NIemców, mieszkasz w Niemczech, masz męża Niemca. Żadna już z Ciebie Polka i takich tu w Polsce raczej nie chcemy. Współczuję Tobie takiego nastawienia ale jak widać już wybrałaś jaką drogą pójść ale pamiętaj, Twój teraz uroczy Niemiecki mąż kiedyś zacznie wypominać Tobie, ze jesteś tyko sprzątaczką i pomywaczką. Dla mnie Wszystkie agencje pośrednictwa pracy oszukują pracowników. I to nie tylko opiekunki osób starszych, również w innych branżach. Zabieranie 50% zarobków to norma tak jak zatajanie przed pracownikami dodatkowych świadczeń,   pogotowie kanalizacyjne  które powinien ...